09.12.2011

Zasłuchana, serwuję maluchy

Po pierwsze - dzisiaj (dopiero) odkryłam grupę 'Muzykoterapia'.
Już kiedyś, kilka razy obiła mi się ta nazwa o uszy w radiowej Trójce. Ale dzisiaj mnie dopadło z pełną mocą - utwór "Komedia", który wcale śmieszny nie jest. Ma moc, że tak powiem, wbijającą w fotel. Normalnie - samo mięso z samej głębi. Polecam, z całą odpowiedzialnością.
 


i jeszcze "Winobranie"




A jako skromny dodatek, pokazuję mini-torebki, takie w sam raz na najpotrzebniejsze drobiazgi lub na... niezobowiązujący prezent ;)

[Kliknięcie na zdjęcie przedmiotu przekieruje Cię do galerii, w której jest wystawiony, tam też możesz go dokładnie obejrzeć.] 

'Szkotka - mini'
szk
'Czerwona aksamitka - mini'
czak
'Niebieski pasiaczek - mini'
nip
'Elegance - mini'
elm
'Kraciasta - mini'
krm
'Kolorowa krateczka - mini'
kolk

5 komentarzy:

  1. Niebieska naj! Takie, jak ja to nazywam, kościołe torebki - niewiele się do niej mieści, akurat klucze i piniundz na ofiarę :P
    Ja to zdecydowanie jestem fanką XXLek, ha ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super mini torebki :) Będą inne kolory? Jeśli może być coś około-musztardowego to się piszę :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasia: ja zawsze je określałam mianem "na imprezę", jakoś o tym drugim przeznaczeniu nigdy nie pomyślałam ;)

    Ju-styśka: podejrzewam, że będą, tylko problem mam z tym, że mi się czarna tkanina skończyła z której jest pasek i górna część torebki. A musztardowe coś, hmm... muszę poszukać w mojej szafie-magazynie z materiałami :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie ja sobie spokojnie poczekam - zwłaszcza że torebka ma pasować do musztardowego otulacza, którego jeszcze nie zaczęłam robić :))

    OdpowiedzUsuń
  5. O widzisz, na imprezę też są jak znalazł!! I po coś mi to pisała :>

    OdpowiedzUsuń