16.03.2012

Mam przedwiośnie

Byłam dziś na fotograficznym spacerze pod hasłem przewodnim - poszukiwanie pierwszych przedstawicieli nadchodzącej wiosny. I znalazłam! 
Przypominam tym, którzy w tej chwili parsknęli z pogardą, że u nich takie cuda już "od dawna" - mieszkam w górach, a tu przyroda zawsze na wiosnę jest zapóźniona. 
W miejscu, gdzie jeszcze tydzień temu było śniegu po kolana, dzisiaj powitały mnie pierwsze uroczo dzikie śnieżyczki. Te ogródkowe w ogóle na mnie nie działają, ale takie górskie dzikusy wręcz krzyczą do mnie - tutaj już jest koniec zimy!!! Rozbraja mnie fakt, że kruche, delikatne zielone kiełki torują sobie drogę do światła i życia w śnieżnej brei, przedzierając się przez sztywną warstwę zeszłorocznych liści. 

Z mojej strony - pełen szacun roślinne uparciuchy ;)



5 komentarzy:

  1. Ja też dzisiaj byłam na spacerze, i choć tutaj śnieg jest juz niemiłym wspomnieniem, to także wiosna dopiero zaczyna się skradać... Trawy błyszczą się soczystą zielenią, pszczoły powolutku zaczynają kręcić w powietrzu piruety... Po raz pierwszy tak mam, że naprawdę czuję wiosnę. Zazdroszczę Ci widoków, jakie teraz musisz mieć u siebie - cała budząca się przyroda, początki zamieszania w zwierzęcych dziuplach i norkach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech żyje wiosna! - pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  2. a u mnie już wgl. nie ma śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak radośnie! Wiosna zaczyna się również i u nas! W końcu. Powoli znika śnieg.
    Świeci słońce. Tak samo jak Ty na ostatnim spacerze dojrzałam pierwsze oznaki wiosny-
    zwilce:D Słowik już śpiewa i kosy szaleją.
    WIOSNA!!!!
    Pozdrawiam Cię ciepło:)

    OdpowiedzUsuń