14.10.2012

Takie tam doły

Czasem nazbiera się w człowieku, czyli we mnie na przykład - dużo złych emocji, gniewu , złości, smutku i rozczarowania. 
Na co dzień zupełnie lekceważę te uczucia, ale regularnie wrzucane w kąt po pewnym czasie urastają w pokaźną stertę wkurzenia i mutują w stronę doła ogólnego. 
I wtedy jest już na prawdę drętwo - nic mi się nie chce, wszystko jest do chrzanu, moje szycie jest bez sensu - tak zwana beznadzieja ogólna.
Dlaczego tak to działa i jak z tym walczyć? Próbuję to zagadnienie zgłębić od dawna i nie potrafię. Wygląda na to, że smętna melancholia, ujmując przypadłość z lekka poetycko będzie mnie mniej lub bardziej regularnie nawiedzać przez resztę życia. Ech...

katta kocia torba katta
Torba dzisiaj adekwatna do nastroju - czarno-grobowy aksamit z lekko optymistycznym kolorowym akcentem, coś niby promyk nadziei, czy jakoś tak.



'Leśna opowieść w czerni'



29.10.2012 Edycja posta - bo właśnie sobie przypomniałam, że torba jest moim 'uwolnieniem aksamitu'  w akcji:




6 komentarzy:

  1. listopad się zbliża, zawiewa mrokiem. ale dzięki akcentom promyk słońca się przebija :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, żeby się tak jakoś raźniej ten promyk przebijał ;)

      Usuń
  2. Na taką chwilę trza mieć duuuuuuży zapas czekolady. I sprawić sobie tak zwaną pocieszkę wtedy. Z doświadczenia mówię ;)
    Kilka Twoich toreb takowymi pocieszkami u mnie są :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo... U Ciebie też "napad melancholii"? ech... Kasia ma rację - zapas czekolady i pocieszka, koniecznie! bez tego zawieje nas zmrok listopadowy...
    utulam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeprowadzam sobie właśnie kurację miodem pitnym, przegryzam bananem i orzechami.
    Nawet jakby mi już trochę lepiej ;)
    Oby to nie był tylko chwilowy strzał serotoniny wywołany łakociami :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna torba powstała z tej melancholii :-) przepiekna :-)dużo promieni radości życzę :-)

    OdpowiedzUsuń