26.11.2012

Trzy fałdy na czarno i mega naleśniki

W zeszłym tygodniu napisała do mnie Pani Renata w sprawie torby 'trzy fałdy'. Ustaliłyśmy, co było do ustalenia i powstała czarna wersja torby, z alkantary. Spod maszyny wyszły 2 egzemplarze, jeden o klasycznych wymiarach i drugi, wedle wytycznych zamawiającej. Mam nadzieję, że Pani Renata będzie zadowolona ;)

Black alcanta - trzy fałdy 


A tak w ogóle, to życie jest piękne! Choć nie zawsze... ;) Ale generalnie jest OK. 

Dzisiaj wstałam wcześnie, bez ociągania - mimo, że za oknem było masakrycznie szaro i ponuro. 
Śmignęłam z Irą na poranny spacer, śniadanie okraszone konfiturą truskawkową (oczywiście, że własnej produkcji) podniosło mnie na duchu i dało pęd do dalszych codzienności. Zrobiliśmy z Tomaszem sesję torebkom, popracowałam internetowo. 
A po południu poszliśmy na cotygodniowe zakupy podstawowe, wiecie - chleb, masło, ser i takie tam, no i na obiad, do lokalu :) 





Raz na jakiś czas folgujemy sobie i idziemy na pyszne naleśniki z serem do stołówki/baru mlecznego, działającego przy dusznickim ZEMie. 
Porcja kosztuje 4zł (!), naleśniki są pyszne, pachnące i świeże - pani kucharka przy nas przygotowuje ciasto i smaży. Po prostu rewelacja. Zawsze zamawiamy 3 porcje, tak że każde z nas ma po 4 i pół naleśnika dla siebie. Niech się schowają wszystkie kawiory, ślimaki i inne majonezy. Smakowicie, sycąco i 'domowo'. 
Codziennie jest tam inna propozycja obiadowa - zupa i drugie danie, oraz kilka stałych pozycji w menu. Niewiele osób wie, że można tam zjeść dobry i tani obiad. Jeśli więc przejeżdżacie przez Duszniki Zdrój, w dni robocze, do 15:30 (lub 16:00 na upartego) i macie ochotę na domowy obiadek, to podjedźcie pod zakłady ZEM. Trzeba wejść przez budkę z panem strażnikiem, który pokieruje do karmnika ;) Ostrzegam, że nie ma tam żadnej tablicy, czy innej informacji o tym, że można coś zjeść. Dziwne, nie? Ale mnie już chyba niewiele jest w stanie zdziwić :)

Dobra, przede mną jeszcze przygotowanie sfotografowanych toreb do wystawienia, jakaś kolacja, a jutro od rana do szycia. 
Na potęgę posępnego czerepu - mocy przybywaj! Tylko ja zamiast miecza chwytam za maszynę do szycia ;)

Pozdrawiam Was - Katta 



9 komentarzy:

  1. Ale mi zrobiłaś smaka tymi naleśnikami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dopiero zaczynam gotować na poważnie [porzucam wygodnictwo;p] i jakbym miała u siebie takie miejsce to pewnie byłabym tam stałą klientką;) a torba z fałdami wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, ależ smakowicie tu dzisiaj:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Łooo... Torba śliczna, a te naleśniki jakie obłędne... Gdyby to nie była 22.00 to bym poszła smażyć. ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że nie tylko ja mam słabość do naleśników ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. http://satisfy-my-soul-blog.blogspot.com/

    ZAPRASZAM DO UDZIAŁU W KONKURSIE

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też UWIELBIAM naleśniki. Zazdroszczę takiej miejscówki.Trzy fałdy to bardzo oryginalny fason. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzy fałdy są świetne, to będzie kolejna torba o której będę sobie marzyć... już mówiłam że uwielbiam Twoje torby? ;)
    Takie bary są najlepsze, niepozorne a w środku smacznie, jak się nie chce gotować idealne... eech chyba jutro na śniadanie będą naleśniki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że w sobotę jest tam nieczynne - i jutro chyba sama postoję przy patelni ;)

      Usuń