19.12.2012

Łapię oddech

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać najnowszą grafikę Tomasza Szewczyka. 
Wiem, że choinka jest dla większości z Was nieodzownym elementem wystroju świątecznego. Naturalna bądź sztuczna, jedna i druga ma tylu zwolenników, co przeciwników. Jedni i drudzy mają swoje racje. Ja osobiście do wszelkich świątecznych dekoracji jestem mocno zdystansowana. No chyba, że są w stylu choinki badylastej, którą zmajstrowała Dominika z bloga 'pracownia garderoba'. Super :)

A tak 'porąbaną tradycję' (jak pozwoliłam sobie owo zjawisko nazwać) zilustrował Tomasz Szewczyk - jeśli macie ochotę na komentarz odnośnie grafiki lub na obejrzenie innych prac serdecznie Was zapraszam na jego bloga lub FB Tomasza :)


 


Za kilka dni dzień wręczania prezentów. W poniedziałek wysłałam ostatnie zamówione torby. Zdążyłam wszystko uszyć na czas, mimo urazu dłoni i przeziębienia. Uwierzcie mi, czuję ogromną ulgę, że to koniec torbowo-świątecznej gorączki.

Teraz muszę odrobinę odpocząć od wszelkich 'musów'. Mam czas dla siebie - nareszcie. Pójdę do pracowni - troszkę w niej ogarnę, bo zawsze przy nawale szycia wkrada się tam większy chaos niż przewidują moje osobiste, dość liberalne normy. Wiecie multum ścinków, skraweczków, nitek i  wszelkiej maści babroszków. Poodkurzam, poukładam, poupycham to, co nie będzie się chciało kulturalnie zmieścić. A potem...

A potem uszyję coś nowego! Nowego dla mnie. 
W pierwszej kolejności pokrowiec na deskę do prasowanie. Stary jest odrażający, poprzebarwiany, ma kilka dziurek - no stary jest po prostu i już. 
Na drugi ogień pójdzie torebka (na pewno jesteście zaskoczone :D ). Troszkę inna niż dotychczas, ciekawa jestem, jak wyjdzie.
Tyle planów krótkoterminowych.

Pozdrawiam przedświątecznie - Wasza Katta :)

3 komentarze:

  1. no to solidnego odpoczynku życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oooo.... to odpoczywaj i odetchnij :)
    dzielna byłaś jak nie wiem co :))

    u mnie jeszcze nie koniec świątecznego szycia... jutro ostatnie poduchy dostaną "plecki i treść"... a potem... a potem to będę miała maszynowstręt :)

    a wiesz, że ja też powinnam wyremontować swój pokrowiec na deskę? tak sobie właśnie po przeczytaniu Twojego posta patrzę na niego krytycznie... i... po świętach musowo trzeba się nim zająć :))

    miłego odpoczywania Kasiu
    i spokojnych świąt!

    OdpowiedzUsuń