19.02.2013

Dostawa tkanin

Przyjechały moje zakupy tkaninowe. A ja mogę na nie tylko patrzeć... :(  [Aaaaaa...!!! ja chcę szyć!!!]
Mój pomocny Tomasz zrobił im zdjęcia, żebym chociaż mogła się z Wami podzielić zakupową wiadomością i wrażeniami. A wrażenia są super pozytywne - kolorki, wzory, faktury - normalnie przyjechała do mnie wiosna!

Kupiłam dużo wzorzystych płócien - grubszych i cieńszych - na podszewki i na wierzchy (zdj.2 i 3). 
Jest też kilka wiotkich materiałów (zdj. 4), kupionych głównie z myślą o uszyciu czegoś dla siebie, w sensie ubraniowym - czy to kiedykolwiek nastąpi? ;) Mam nadzieję, że tak. I że będzie to coś więcej, niż szal-opatulak. 
Wisienką na torcie jest jedwabny żakard w azjatyckiej stylistyce, widoczny na ostatnim zdjęciu. Jest go malutko, więc muszę się dobrze zastanowić na co go przeznaczę. Wiecie - szmatka trumienna ;)

Pozdrawiam Was cielutko i wracam do czytania kolejnej książki ;) - Katta






15 komentarzy:

  1. Ależ wiosennie się zrobiło! Tkaniny wybrałaś przepiękne, kolorowe, radosne :) Ciekawa jestem tego, co z nich powstanie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne bogactwo wspaniałych tkanin:) Często po cichutku podpatruję Twoje torby i już nie mogę się doczekać, co pięknego tym razem stworzysz:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. o tak masz rację tkaninowa wiosna radosna u Ciebie:-) zapewne.już niedługo będziesz mogła z nich coś poszyć :-) pozdrawiam niebiesko:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie piękne! gdzie ich tyle wyszperałaś? cudne, wiosenne, optymistyczne... no i ta wisienka :)
    trzymam kciuki, żebyś mogła szyć już niedługo!
    utulam wiosennie (choć u mnie sypie właśnie śnieg)....

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też wiosna dzisiaj zapanowała :))) Chociaż jeszcze nie wszystkie tkaniny dojechały :)))) Wracasz już do zdrowia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, radość z dostawy szmatek zawsze bezcenna :)
      A co do ręki, to sama nie wiem :( Ból momentami zanika, żeby po godzinie wrócić z taką samą mocą. Nie wiem, czy to oznaka poprawy, czy że powinnam pójść do... innego chirurga ;)

      Usuń
    2. No niech łapka się tak długo na Kattę nie gniewa, no...

      Szydełkując nabawiłam się cieśni nadgarstka, która co jakiś czas objawia się sztywnieniem dłoni :( to choroba zawodowa chyba?!

      Usuń
  6. Piękne wiosenne tkaniny, jestem ciekawa efektów pracy. Materiał w azjatycki wzór jest rewelacyjny, uwielbiam taki styl. A można wiedzieć, gdzie się tak obłowiłaś? Pozdrawiam i powrotu do zdrowia życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyny /kasia ino-ino, aneta/ - takie cuda (w niewygórowanych cenach) do upolowania tylko na allegro ;)
    Trzeba szukać, szukać i jeszcze raz szukać - ja zaglądam tam minimum co 2-3 dni. Powyższe zakupy naskładały mi się przez baaardzo długi okres czasu, ale w końcu osiągnęły masę krytyczną i przyjechały do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że widzę tam tkaninę, o którą chyba walczyłyśmy w jednej aukcji :>

      Usuń
  8. Jakie piękne tkaniny... oj ukradła bym Ci tą pierwsza bezowa w niebieskie kwiaty z drugiego zdjęcia, cudna by była z niej spódniczka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jedynie życzę aby wszystko było zdrowe! U Ciebie. Z maszyną. Z wszystkim. W ogóle. O.!

    OdpowiedzUsuń
  10. Będzie miło zaglądać do toreb z takimi fantastycznymi podszewkami:)

    OdpowiedzUsuń
  11. super wzory, czekam z niecierpliwością na efekty!

    OdpowiedzUsuń