26.02.2013

Torba, której nie ma i bunt

Torba była - sztruksowa, z naszyciami z metalicznych nici i w ogóle, ale już jej nie ma - pojechała w świat, do Pani Agnieszki. Mam nadzieję, że będzie jej dobrze w nowym domku. Na pewno nie będzie jej smutno - bo już tam na nią czeka czarna XXL-ka z KattaStudio :)

Wczoraj na FB wkleiłam link do świetnego tutorialu  o szyciu uchwytów z eko-skóry. Osobiście, robiłam to na razie tylko raz i było ekstremalnie ciężko szyjąc to po mojemu. Dlatego, gdy trafiłam na tą instrukcję wpadłam w stan niemalże uniesienia ;) Niech tylko wrócę do szycia - będę próbować wcielić go w życie.

No i czas na tytułowy bunt. 
Po  dwóch tygodniach wywaliłam gips! Ból palców był już na tyle dokuczliwy, że stwierdziłam 'moim małym rozumkiem', że ten sposób leczenia w ogóle nie działa, a przynosi wręcz odwrotny skutek. Już wiem, że unieruchomienie ręki było bardzo złym pomysłem. 
Odgipsowana, odkryłam - oczywiście przez przypadek, kiedy objęłam palcami kubek z gorącą herbatą - że ogromną ulgę przynosi mi ich rozgrzewanie. Zaczęłam też masować palce i kolejna ulga. Teraz powtarzam te 'zabiegi' wielokrotnie w ciągu dnia - rozgrzewanie herbatą lub kaloryferem (niech żyje sezon grzewczy!) i masowanie przy każdym kremowaniu rąk. Ból wtedy zmniejsza się i trwa w takim pomniejszeniu przez około 30 minut. To dla mnie duża odmiana i promyk nadziei, że nareszcie idzie ku poprawie. Zobaczymy, co z tego wyjdzie...

Pozdrawiam Was i posyłam promyki słoneczne przenikające najgęstszą mgłę! - Katta :)
 

 'Lawendowa galaktyka - simple'





 

9 komentarzy:

  1. I lecz się tu człowieku. Mam nadzieję, że ręka szybko wróci do formy.
    Dobrze zrobiłaś. Pewnie z tego gipsu więcej szkody niż pożytku. Trzymam kciuki za Twój szybki powrót do szycia. Trzymaj się. Ja oczywiście też czekam na słońce.

    OdpowiedzUsuń
  2. I dobrze zrobilas z tym gipsem!!! Zycze Ci co by to masowanie zadzialalo :) pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli, jak nie wiadomo co komuś jest, to wsadzić go w gips :/
    Cieszę się, że odkryłaś swój sposób na powrót do zdrowia :)
    Nadal trzymam kciuki, aby wszystko szybko wróciło do normy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ah ci domorośli lekarze ;) Mam nadzieję, że se babo krzywdy jakiejś nie zrobisz! No i cieszę się, że Ci lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nie byłam połamana nigdy (odpukać), ale w rodzinie miałam takich wielu, co nawet dwie ręce lub dwie nogi potrafili mieć na raz unieruchomione, a i mama moja ostatnio walczy z nogą po złamaniu. Wszędzie się przewija teoria, że gips to zło i lepiej w inny sposób zabezpieczać złamaną kończynę, żeby mogła ona jednak pracować, a skóra oddychać. Na uważam, że dobrze zrobiłaś skoro czujesz poprawę. Dobrze byłoby skonsultować to jednak z kimś po fachu, ale niekoniecznie z lekarzem, który nie widzi alternatywy poza gipsem ;)
    Trzymam kciuki za rękę, oby z dnia na dzień było tylko lepiej! :)
    ...ale nie forsuj jej za bardzo :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje torby podziwiam od dawna, ta jest równie piękna jak poprzednie :)
    Szybciutko wracaj do pełni zdrowia, pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że przegapiłam wcześniejsze wpisy, bo bym wcześniej napisała, że unieruchomienie ręki przy problemach z nerwami jest najgorszym co można zrobić. Wiem z doświadczenia (zespół cieśni nadgarstka), że mniejsza praca nerwu powoduje zwiększenie dolegliwości bólowych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oryginalnie te przeszycia metalicznie wyglądają:] Zdrowiej szybciutko:]

    OdpowiedzUsuń
  9. nieustająco trzymam kciuki za rękę...
    niechaj zdrowieje!

    wcale mnie nie dziwi, że torba już ma nowy dom... ładna bardzo :))

    OdpowiedzUsuń