29.03.2013

Torby wiosenne i afery konkursowe

Śnieg, wicher, lód i mróz? To nieistotne. W głowie mam wiosnę - słońce, ćwierkające ptaszki i ciepły wiatr. Torby szyję już tylko takie, które nieodłącznie kojarzą się z tym, na co chyba wszyscy czekamy. Mam nadzieję, że zmiana aury nastąpi na dniach.

Wczoraj zakończył się konkurs na 'Szyciowy Blog Roku 2012' - wyniki  mecie zobaczyć TUTAJ KLIK
Dziękuję Wam za oddane głosy - mój blog dostał ich aż 187, co zaskoczyło mnie niesamowicie i dla samej świadomości, że tyle osób chciało na mnie zagłosować, warto było wystartować w konkursie. Jeszcze raz wszystkim DZIĘKUJĘ :)

Za rok nastąpi kolejna edycja konkursu. Mam nadzieję, że organizator zmieni zasady głosowania - bo to, co działo w tym roku było zastanawiające. Osoby które przyglądały się przyrostowi oddanych głosów na niektóre blogi, wiedzą o czym piszę. Ostatecznie okazało się na przykład, że komuś z ponad 5000 głosów został 1000 (liczby podałam w przybliżeniu) po zweryfikowaniu przez informatyków sposobu ich pozyskania - jak to elegancko ujął organizator konkursu "Głosy internautów zostały przeliczone raz jeszcze i oczyszczone z kliknięć generowanych przez automaty i wirusowe aplikacje", i jeszcze jedno oświadczenie ze strony organizatorów "Śpieszymy z informacją, że głosowanie Internautów odbywa się na tak zwanym dopingu. Niektórzy liderzy naszego rankingu najpopularniejszych blogów sięgnęli po niedozwolone narzędzia wielokrotnego masowego głosowania. Przykro nam to ogłosić, ale będą wykluczenia i dyskwalifikacje. Nasze wsparcie IT weryfikuje mechanikę oddawania głosów i jak na dłoni widać nieuczciwe metody multiplikowania głosów"

Co zadziwiające, właścicielka bloga (zresztą nie ona jedna), który był wśród tych właśnie najbardziej dyskusyjnych, jest dumna ze swojego osiągnięcia, wręcz czuje się ofiarą całej sytuacji i w ogóle nie widzi nic dziwnego w tym, że w ciągu minuty licznik nabijał jej po kilkadziesiąt głosów. Hmmm... Myślę sobie, że pewne rzeczy nigdy nie przestaną mnie zadziwiać ;)
Pozostaje mi wierzyć, że za rok w konkursie będzie bardziej przejrzyście. Bo wszystko dobre, co się dobrze kończy nieprawdaż? 

Pozdrawiam Was... a co mi tam - wiosennie! - Wasza Katta :) 


Wiosenna - box  JEST TUTAJ - KLIK

8 komentarzy:

  1. Katto, czytałam komentarze internautek, o których piszesz, na ich blogach i tak sobie pomyślałam (może jestem piramidalnie naiwna), że może ktoś postanowił pomóc im bez ich wiedzy? Rozumiem, że weryfikacja nastąpiła i jest pewność, że głosy były nabijane sztucznie, ale niekoniecznie musi to być sprawka autorów blogów.
    Tak czy siak, Ty masz prawie 200 głosów, TWOICH głosów od Twoich czytelników, ludzi, którzy uważają, że to, co robisz, wyróżnia się, jest ważne, fajne i ciekawe. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. takie konkursy zawsze wiążą się z rywalizacją, nie zawsze tą "zdrową". Myślę, że ciężko kogoś oceniać, a z całej sytuacji warto wyciągać pozytywne wnioski:) Gratuluję Ci Twojego wyniku!! Myślę że taka liczba oddanych głosów również jest fajną nagrodą:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Wam, że dla mnie moje autentyczne 187 głosów jest milion razy bardziej cenne, niż te tysiące głosów 'z kosmosu'. Dobrze, że każdy ma to, co lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nagrody nagrodami, ale głosy żywych osób mają inna wartość. Mój autentyczny z samych Bieszczadów popłynął. Pozdrawiam Anna

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt Wielkanocnych oraz mokrego dyngusa!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie zastanawiałam się, jak to jest, że Twój blog, z takimi cudami ma sto parę głosów, czy blog Wioletty z Szafy (na oba blogi zagłosowałam z czyta przyjemnością), a inne mają tyle. Ale jak zawsze są uczciwi i uczciwsi.
    Pozdraiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam - za rok będzie następny konkurs i podejrzewam, że zmienią się zasady głosowania :)

      Usuń