05.09.2013

Anna 2/2013

Bardzo czekałam na ten numer, zważywszy na to, że pierwszy bardzo mi się podobał.
Przy oglądaniu pierwszego numeru, co chwilę dopadała mnie myśl - o, to chciałabym uszyć. Dlatego z niecierpliwością czekałam na jesienną odsłonę propozycji 'Anny' dla początkujących krawcowych.

Ponieważ na stronie internetowej mogłam zobaczyć może 4, czy 5 modeli - trudno było mi sobie wyrobić zdanie o całości - choć już tym, co tam zobaczyłam byłam lekko zniechęcona. Ale dzisiaj podreptałam do kiosku, żeby zlustrować całość. I kicha totalna. No, naprawdę przykro mi to pisać, ale nie znalazłam tam nic interesującego. Nic, co mogłabym chcieć kiedykolwiek spróbować uszyć dla siebie. Przejrzałam gazetę od początku do końca i z powrotem, i... odłożyłam 'Annę' na półkę.
Zanim kupicie - radzę - najpierw dokładnie zapoznajcie się z zawartością.


9 komentarzy:

  1. Mam podobne odczucia. Co prawda drugi numer kupiłam, ale nie porwał mnie tak jak pierwszy. Mam nadzieję, że kolejne będą lepsze. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że z Burdą jest jeszcze gorzej (wg mnie). Wychodzi co miesiąc, niby sporo inspiracji, ale jak tak się przyjrzeć, to mało co można z tego wybrać i cena...
    Zobaczymy co będzie w trzecim numerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Burda, to za wysokie loty - wiec sobie odpuszczam. Teraz czekam, co będzie w Szyciu krok po kroku.

      Usuń
  2. Ja też przejrzałam w sklepie i odłożyłam z powrotem, jeszcze gorsza niż ta poprzednia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm ja zawachałam się w sklepie ale ostatecznie kupiłam. Mogłabym z niej uszyć prosty płaszcz (forma jeśli okaże się w miarę pasująca możę posłużyć jako baza do czegoś bardziej fantazyjnego), podobają mi się też sukienki z raglanem, prosty żakiet i sukienka z rękawem kimonowym.
    Szału nie ma, ale są podstawowe modele a ja lubię kombinować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na kombinowanie z przerabianiem wykrojów jeszcze za wcześnie ;)

      Usuń
  4. gdzieś czytałam o tej gazecie i sama zastanawiałam się czy nie kupią ale niestety u nas w "wielkim" mieście nie można nigdzie jej dostać... może to i lepiej jak piszesz że jest nieciekawie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało być czy jej nie kupiĆ

      Usuń
    2. Opinie zawsze są subiektywne - więc czasem nie warto na nich polegać w 100% ;)
      Ale ja tam nie znalazłam ani jednej rzeczy, która zmotywowałaby mnie do kupna tego egzemplarza.

      Usuń