11.10.2013

Szale, golfy i kominy - odpór jesiennym chłodom



Przygotowuję się do jutrzejszej górsko-fotograficznej wyprawy. Lubię takie momenty, bo już samo pakowanie plecaka jest wstępem do przygody. Oczywiście okazało się, że gdzieś zniknął jeden śpiwór, że akumulatory do aparatów kompletnie rozładowane i że trzeba jeszcze kupić kawę w saszetkach. Na szczęście do jutra ogarniemy się z ekwipażem.
To co najważniejsze, czyli wygodne buty, ciepły sweter i kurtka przeciwdeszczowa - są, no i aparat :)

Przy okazji pięknego dnia sfotografowaliśmy golfy, które wydziergałam jeszcze w zeszłym roku. Tak, w zeszłym. Jakoś nie mogłam się zebrać w sobie na robienie zdjęć i musiały odczekać swoje, na stercie 'do wystawienia'. Czasem mam w sobie tak dogłębny brak energii do zrobienia pewnych rzeczy, że trudno mi samej wytłumaczyć to sobie w jakiś racjonalny sposób. Wykonanie samej dzianiny było praco- i czasochłonne, więc w porównaniu z tym, cyknięcie zdjęć powinno być wręcz igraszką. I było, ale musiało nadejść odpowiednie popołudnie :)
W każdym razie są - różne kolory, puszystości i rozmiary. Jeśli Wasza szyja marznie, lub domaga się nowej, ciepłej osłonki - zapraszam serdecznie do sklepu KattaStudio :)


Wszystkie golfy-otulaki znajdziecie TUTAJ
Szale natomiast TUTAJ

photo by Tomasz Szewczyk

7 komentarzy:

  1. Kasiu, uwielbiam szale i otulaki, zawijaki, omotacze i tylko dzięki temu uwielbieniu znoszę zimę. Kocham dzianinę od dzieciństwa, dlatego z przyjemnością patrzę na Twoje dzieła. Dobrze że je pokazałaś! Pierwszy to mój faworyt. A w ogóle to piękna modelka z Ciebie! :)
    pozdrawiam
    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement i bardzo się cieszę, że dzianinki mają pozytywny odbiór :)

      Usuń
  2. kiedyś nie lubiłam kominów, ale kupiłam sobie jeden i uważam że są super praktyczne, nic w nich nie podwiewa i nie rozplątują się jak szale...
    Twoje Kasiu są świetne!!! i muszę przyznać że zdjęcia są śliczne z tym nowym obiektywem! jednak do portretów jasność to podstawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tak, kominy są super wygodne.
    Basiu, co do obiektywu to przymierzaliśmy się do jego kupna strasznie długo - prawie rok, bo to spory wydatek i w ogóle 'czy na pewno go potrzebujemy?' - ale teraz wiem, że to była słuszna decyzja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę dodać jeszcze że ostatnie zdjęcie jest najlepsze, ślicznie Ci w tym fiolecie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W kolorach z zimnej tonacji czuję się najlepiej :)

      Usuń
  5. Bez takich ciepluchów ciężko by było zimą. Uwielbiam wszelakie chusty i coraz bardziej kominy:) Sesja wyjątkowo udana, może dlatego że rok cały czekała:) Dziwnie z tym totalnym brakiem energii do zrobienia czegoś ... też tak nieraz mam i choćby się waliło i paliło nie dotknę i tyle ...

    OdpowiedzUsuń