10.11.2013

O torbie, spódnicy i przyjaciołach, którzy nie są przyjaciółmi



Życie bywa zaskakujące. Czasami nawet bardziej niż byśmy sobie to mogli wyobrazić.

Nagle i niespodziewanie możemy na przykład dowiedzieć się nasz wieloletni przyjaciel wcale nim nie jest i nigdy nie był.
Możemy też dowiedzieć się, że nasz żółw, który mieszka w terrarium na półce od 15 lat - jest tak naprawdę żółwicą.
A przemiła staruszka, spod 26-ki przez lata okradała z warzyw i owoców działki sąsiadów.

Czasami po takim oświeceniu, trudno się pozbierać - szczególnie, gdy dotknęło naszej sfery osobistej, czy uczuciowej. Mimo, że ledwo trzymamy się na nogach po tym, jak trafił nas ów grom świadomości, trzeba żyć dalej miedzy ludźmi, nie przestając próbować darzyć ich zaufaniem. Ba, nadal starając się nawiązywać bliskie relacje z osobnikami fajnymi po naszemu :)

Wiadomość o 'przyjacielu', który latami żywił do nas w głębi duszy niechęć, żółwiu, który był żółwicą, czy starszej pani złodziejce - to tylko kolejna sytuacja do kolekcji zatytułowanej - 'nauka życia'. Tak to bywa.

Popełniłam wpis ociekający patosem. Musiałam, aby się nie udusić. Już mi lepiej.


Z wiadomości trywialnych, acz konkretnych.
Uwielbiam spódnice w stylu ludowo-bawarskim i w sesji wzięła udział jedna z przedstawicielek mojej kolekcji tychże. Jej nieodpartą zaletą są kieszenie. Jeśli nauczę się szyć takie spódnice, to będą popełniane właśnie z kieszeniami. Ta pochodzi naturalnie z lumpeksu. Co jakiś czas udaje mi się wyłowić taką perełkę. Mam ich kilka i nie zawaham się pokazać. Drżyjcie strażniczki opcji 'ubrania tylko z sieciówek', bo bedzie bolało.
Powód całej sesji to najnowsza torba 'Winorośla na czerni - big' JEST TUTAJ. Duża, pojemna - z racji spontanicznego umiejscawiania aplikacji z każdym razem, gdy używam liściowego motywu - niepowtarzalna. Podszewka jest z gęsto tkanego, mocnego płótna, ma 2 kieszenie - całość zapinana jest na zamek.
'Golf Bordowy' JEST TUTAJ to robota szydełkowa z mieszanki wełny i poliakrylu - jest bardzo ciepły, no i ten kolor.

Kolejny długi weekend trwa. Mam nadzieję, że korzystacie na maksa z wolności i powolności czasu. Ja dziś sobie coś upiekę. Będzie słodko i aromatycznie. Tak mnie naszło.

Pozdrawiam - Katta :)


 zdjęcia Tomasz Szewczyk

bluzka - Xanaka (sh), top - George (sh), spódnica - Lindner (sh), glany - Solovair, golf i torba - KattaStudio

14 komentarzy:

  1. rewelacyjna spódnica.... muszę nauczyć się takie szyć, o torbie nie piszę... bo jest za fajna :)
    a z przyjaciółmi tak jest.... na szczęście tylko czasami
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiara w to co chcielibyśmy aby było rzeczywistością czasem nie pozwala nam dopatrzeć się prawdy. Wygląda na to, że czasem idealizujemy otoczenie, a tu... proszę bardzo - żółw jest żółwicą..., nie wspomnę o wymienionej przez Ciebie Kasiu reszcie... Trzeba się jakoś otrząsnąć i przeć do przodu dalej, tylko chyba już nic nie jest takie samo. Człowiek z pewnością mniej ufny pozostaje.
    Kasiu, uwielbiam Twoje buty, zdobyczy sh-owych zazdroszczę jak zawsze, prace podziwiam.
    Pysznego ciasta i dobrych mysli!
    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marchewkowe z cynamonem jest dobre chyba na wszystko. W każdym razie już mi trochę lżej ;)

      Usuń
  3. Liście na torbach przypominają mi raczej płomienie, ale nie ma znaczenia jak je nazwać, bo podobają mi się tak czy inaczej. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam z nimi lekko płomienne skojarzenia ;)

      Usuń
  4. Właśnie! Bardziej ognista niż liściasta:) Spódnica iście bawarska, ja kiecki rzadko noszę ... ale może ubiorę jutro do teatru, coś tam się w szafie może znajdzie ... zawsze dziecię jest na podorędziu z kieckową garderobą :D

    OdpowiedzUsuń
  5. torba boska :-) a z naukami życiowymi to niestety trzeba się zaprzyjaźnić bo jest ich dość sporo :-( tez mam już kilka za sobą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć, że jesteśmy kolekcjonerkami nauk życiowych :)

      Usuń
  6. Czytam sobie i przykro mi , jeśli z tym przyjacielem tak się stało. To boli zapewne. Nawet nie umiem sobie wyobrazić. Jak widać, uczymy się całe życie. A zestaw bardzo stylowy.Lubię taki styl. Torba- no wymiata. Super jest. Fashionistka z Ciebie- naprawdę :).Trzymaj tak. Pozdrawiam Cię. I nie daj sie smutkom- przyjaciel rzadki ptak, tzn. ten prawdziwy, Alez się rozpisałam- kieliszek wina mnie usprawiedliwia- rozmowna nad wyraz się wtedy staję :) Pozdr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja Pani nie poznaję :) Już wiem, że jeśli się spotkać, to tylko w trójkę z... lampką wina ;) Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  7. Ja osobiście z wiekiem zauważam, że właśnie takie jest życie! Problemy zawsze będą, ludzie przychodzą i odchodzą, albo po prostu się zmieniają. Kwestia tego, jak radzimy sobie z takimi sytuacjami i czy wynosimy z tego jakieś lekcje. Bo w końcu o to tu chodzi moim zdaniem - o rozwój osobisty. Poza tym z perspektywy czasu te same sytuacje postrzegamy zupełnie inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się z Tobą jak najbardziej. O każde kolejne wydarzenie w naszym życiu jesteśmy bogatsi - niezależnie od tego, jakie by ono nie było.
      Minęło kilkanaście dni, emocje opadły, pozostały cenne wnioski.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń