16.02.2014

Ciekawe rzeczy z sieci, czyli Katta na tropie cz.2


Miałam ostatnio mały odrzut od szycia, taki mikro-mini - dwudniowa cofka. Zdarza się chyba każdej szyjącej osóbce. Zajęłam się więc szydełkowaniem - nieustannie robię wielką, ciepłą chustę (niedługo pokażę) oraz grzebaniem do nieprzytomności w internetach.
Tak też trafiłam na kilka ciekawych stron, których odwiedzenie serdecznie Wam polecam :)



  • Breloki do kluczy  -  rewelacyjny i prosty w realizacji pomysł na malutkie prezenciki dla bliskich i kreatywne spożytkowanie resztek tkanin. Nawet największa szyciowa łamaga sobie z tym poradzi, jeśli boicie się kółek, to zróbcie kwadratowe foremki.



  • DIY Arm Knitting  - robiłyście już kiedyś szal używając do tego tylko swoich rąk i włóczki? Ja nie, ale pomysł jest niezły. Nie do końca wierzę, że wystarczy na to 30 minut, ale można próbować bić rekordy :)






[zdjęcia pochodzą z przedstawionych tu stron]

6 komentarzy:

  1. Bardzo pomocny zbiór inspiracji :)
    Sama jestem na etapie szycia etui/saszetek/kosmetyczek, więc breloki do kluczy baaardzo mi pomogą, dzięki! :)
    Oj, taka mała "cofka" i mi się przydarzyła ostatnio. Ale to ludzkie! ;) Za chwilę nie będzie po niej żadnego śladu, czego Tobie i sobie gorąco życzę! ;))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrielo, cieszę się, że wśród moich propozycji znalazłaś coś dla siebie :)

      Usuń
  2. Twój blog spadł mi z nieba :) właśnie mam zamiar zacząć uczyć sie szyć :)
    http://creativamente-o-sztuce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znakomicie! - powodzenia na szyciowej drodze życia :)

      Usuń
  3. Szalik zrobiony. 30 min tutorialu i ....10 min. roboty.... (jak ktoś robił kiedykolwiek cokolwiek na drutach niech zrobi bez oglądania - łapki zamiast drutów, więc zamiast 80 oczek w kilkunastu rzędach robimy 12 oczek w 20!) Nawet się prezentuje, gorzej z praktycznością... Się zaciągają te wielgaśne oczka! Po jednym wyjściu decyzja -spruć. Ale robi się fajnie... Naprawde fajnie. I cieszę się, że 'poeksperymentowałam' :) Chociaż może tylko ja jestem taka ciapa i nie umiem nosić takich ażurów.... W każdym bądź razie, dzięki za linka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, kurcze - nie pomyślałam o zaciąganiu się takich luźnych nitek, faktycznie.
      W każdym razie cieszę się, że przyjemnie i twórczo spędziłaś czas z tym linkiem :)

      Usuń