15.07.2014

Dlaczego bloguję?


Na to pytanie nie można dać jednoznacznej odpowiedzi. No, przynajmniej ja nie mogę.

Wtedy, gdy zakładałam bloga nie miałam pojęcia, że się na nim tak rozpiszę ;) Zobaczcie sami jakie 'małomówne' były moje początki TUTAJ - rok 2008, czyli wieki temu.

Wówczas blog jawił mi się jedynie jako miejsce, gdzie mogę zaprezentować to, co tworzę i być może pozyskać klientów spoza galerii, w których sprzedawałam moje torby i decoupage.
Owszem, tak się stało. Ale wydarzyło się też dużo więcej...


 Pracowniany kot, też lubi blogowanie - dzięki niemu mógł stać się gwiazdą internetu. No dobra, gwiazdeczką, taka małą  ;)


Dzięki blogowi poznałam dużo ciekawych osób, a z kilkoma z nich łączy mnie serdeczna przyjaźń. To jedna z zalet blogosfery, o którą kiedyś nigdy bym jej nie posądziła. A zatem pierwszy wniosek:
  • blogowanie sprzyja poznawaniu nowych osób

Blogowanie daje mi też tę cudowną świadomość posiadania publicznego miejsca w sieci, o nieograniczonych możliwościach dostępu dla odbiorców, w którym mogę publikować subiektywne wpisy.
I co najlepsze, mam kochaną garstkę odbiorców tego tekstowo-obrazowego tworzywa. Odbiorców zupełnie dobrowolnych, spontanicznych, ciekawych tego, co tu mogą znaleźć. 
Podsumowując - uwaga, walnę banałem:
  • blogowanie daje niesamowitą frajdę

Pisanie postów blogowych i robienie do nich zdjęć wytrenowało mnie w czymś, co nazwę po swojemu - internetowym komunikowaniem się i autoprezentacją. Tak naprawdę odpowiadanie na komentarze, często przeradzające się w dalszą korespondencję mailową nieustannie kształci nas w sztuce dialogu - z klientami, znajomymi, szpiegami gospodarczymi (których nazywam też złodziejami pomysłów) - z ludźmi po prostu.
A w komentarzach zdarza się oberwać krytyką, czasami nawet konstruktywną ;)

  • sprzyja autorozwojowi i doskonaleniu swoich umiejętności

Ale mimo to nie wyobrażam sobie siebie w roli blogerki sensu stricte, to znaczy prowadzenia bloga o wszystkim i o niczym, tylko po to by zarabiać na reklamach, współpracach itd. Zawsze, gdy trafię na takiego bloga, gdzie okazuje się, że jego autorka zna się prawie na wszystkim, a szczególnie na zagadnieniach lub produktach podsuwanych przez sponsorów wpisu to uciekam stamtąd czym prędzej. To kompletnie nie moja bajka.

  • w blogowaniu lubię i cenię szczerość



Pozdrawiam was ciepło - Katta


P.S. Właśnie zauważyłam, że blog będzie miał za kilka dni swoje szóste urodziny...  Wow!



21 komentarzy:

  1. Gratuluję 6 lat! Mój blog w porównaniu do twojego dopiero raczkuje :) Bardzo podoba mi się nie tylko twoja odpowiedź, ale sposób w jaki wizualnie zaprezentowałaś ją na blogu. Zgadzam się z każdym słowem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nina, pomyśl jak będzie wyglądał Twój, gdy stuknie mu szóstka :D

      Usuń
  2. Sześć lat t kawał czasu - ja mam ledwo rok z kawałkiem i właśnie jestem na etapie "a może bym coś napisała zamiast tylko pokazywać co zrobiłam?", ale czuję, że jeszcze przez jakiś czas będę próbowała przekonać samą siebie do tego pomysłu ;) Chociaż z drugiej strony, gdy (tak jak teraz) mam twórczą przerwę to blog zamiera całkowicie i zarasta grubą warstwą kurzu! A przecież ja cały czas coś robię! A to fotografuję, a to gotuję i ciągle zajmuje się dzieckiem, więc czemu by o tym od czasu do czasu nie napisać? Ah! Rzeczywiście muszę to porządnie przemyśleć i chyba sprawić sobie duuuuży notes pt. "Aiden i jej pomysły na posty", bo często mi się zdarza, że już wiem co napisać, siadam do komputera, a tu...pustka w głowie i wszystkie mądrości wyparowały ;)
    Ale się rozpisałam - a na temat tylko kawałek - mam nadzieję, że mi wybaczysz tą moją nagłą gadatliwość! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aiden, to znakomity pomysł. Poza tym Twój blog, to żywy twór (no prawie ;D ) i Ty możesz go dowolnie kształtować- zależnie od tego, jaka fazę twórczości życiowej przechodzisz. Jeśli teraz jest bardziej mamowo-gosposiowa, to idź za tym i już.
      Masz mieć z tego po prostu FRAJDĘ :)

      Usuń
    2. I tak pewnie zrobię...w końcu ;) Wiesz co? Pisanie komentarza do Twojego posta mi bardziej rozjaśniło głowę niż pisanie mojego 'dlaczego bloguję' ;)

      Usuń
    3. No i o to chodzi. Dobrze jest sobie tak pogadać :)

      Usuń
  3. POzdrowienia :) Przeczytam i wiem, ze na pewno warto blogowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mój wpis Cię przekonał :)

      Usuń
  4. Piękny kiciuś :)
    Piękny wynik w blogowaniu :)
    Gratuluję i życzę dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wytrwałości i 6 lat :)
    Ja mam ten problem że często zaniedbuję bloga tematów mam niby mnóstwo ale jakoś nigdy nie mogę porządnie przysiąść do komputera i napisać to co mi chodzi po głowie, już od tygodnia myślę o napisaniu nowego posta a do tej pory tego nie zrobiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie ma samoczynnej potrzeby/chęci do pisania, to pozostaje tylko samodyscyplina ;)

      Usuń
    2. Tak też będę musiała zrobić, ale już niedługo będę miała moje maleństwo na świecie więc myślę że nawet z chęcią będę uciekać do blogowania a maleństwo podrzucać tatusiowi :P

      Usuń
    3. Znakomita, w pełni wyzwolona myśl - ciekawe, co na to tatuś? ;)

      Usuń
  6. gratuluję!!! świetne przemyślenia :) świetny blog..
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Swojego bloga założyłam z tych samych powodów ;) Pamiętam jeszcze Twoje pierwsze wpisy i cieszę się że blog się rozwinął,lubię tu do ciebie zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie, mam prawdziwą czytelniczkę-weterankę.
      Aniu, pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  8. Najważniejsze, że daje frajdę!

    Moje kocury też lubią blogowanie! Wtedy kładą mi się na laptopa i każą się podziwiać i gmerać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że koty potrafią wykorzystać każdą okoliczność do wymuszania pieszczot na swoich ludzkich opiekunach :D

      Usuń
    2. aż chciałoby sie kliknąć "lubię to" :)

      Usuń